Nastał lipiec - dzieciaki zakończyły rok szolny, a miasto opustoszało. U nas trwają powolne przygotowania do poniedziałkowej podróży do Poznania. To będzie druga podróż samolotem naszego syna, ale pierwsza odkąd jest już bardziej świadomy otaczającego świata. Trzymajcie za nas kciuki.