Nie macie pojęcia jaką minę miałem w chwili kiedy zobaczyłem informację agencji Reuters o możliwym przejęciu Fitbita przez właściciela Google’a spółkę Alphabet. Ponoć oferta została już złożona, ale nic więcej nie wiadomo i całkiem możliwe, że zakup nie dojdzie do skutku, jednak sama informacja o możliwym przejęciu wywołała mieszane uczucia wśród klientów:
Google sporo o nas wie, a dane jak ilość kroków, rytm serca, odczyty z żyroskopów byłyby dla nich łakomym kąskiem i ciekawą lekturą do analizy zachowań, a Fitbit posiada ponad 25 milionów aktywnych użytkowników.
Jeżeli dojdzie do fuzji obu spółek najprawdopodobniej zrezygnuję z noszenia zegarka i rozejrzę się nad alternatywą.