Krokomierze, mierniki ciśnienia, monitory naszej aktywności jest to temat wiodący, który przez najbliższy czas będzie na topie. Producenci starają się iść za trendami i wypuszczają co rusz swoje wariacje tego typu urządzeń, a ponieważ mój UP24 po kilku miesiącach używania niestety umarł, sprawdzę, czy pojawiło się coś godnego…mnie?

I tak spośród setek depesz prasowych i nic nie wartych newsów, trafiłem na taki kwiatek: Dwustronna opaska gumowa na rękę (taka livestrong), którą użytkownik miałby odwracać na drugą stronę, wówczas, gdy uznamy, że wykonaliśmy jakieś założenie, np. zamiast pomóc babci przejść przez pasy, poszedłem dalej. Po co to i kto tego będzie używać? Nie wiem.

Ale w tym zalewie g… znalazło się coś klasycznego i minimalistycznego…zegarek! No nie taki zwykły. Nim o nim napiszę, na samym początku zaznaczę, że jestem przeciwnikiem wszelkiego typu smart-zegarków jeśli mają służyć głównie do odbierania powiadomień, bo od tego mam…telefon.

Wracając do naszego zegarka, jest nim Withings Activité Pop pokazany na tegorocznym CES’ie. Klasyczny, minimalistyczny monitor naszej aktywności w pięknej oprawie! Ze zdjęć prasowych wydaje się dość spory i można powiedzieć o nim, kobiecy? Wzrok przykuwa duża i czytelna tarcza ze smukłymi wskazówkami pokazującymi czas, a w prawej dolnej części nie mniej czytelna wskazówka odmierzająca nasze postępy w przedziale od 0-100(%). Jeśli można kierować w stronę przedmiotów jakieś uczucia, to ja jestem w nim zakochany. I ta cena – 150 euro!